wrz 16 2003

zdenerwowanie...


Komentarze: 0

dawno nie pisalam, ale poprostu nie mialam czasu... w ten weekend przyjechal moj facet. troche mnie wkurzyl znow jego kolega, czy on nie moze sie zdecydowac czy mnie lubi czy nie? takiego falszu sie po nim nie spodziewalam... chodzilo o to, ze dotychczas byl moim strasznym przeciwnikiem i bardzo by chcial bysmy sie rozstali, a jak tylko cosik potrzebowal to odrazu milutki, grzeczniutki. a teraz? teraz jestem poddenerwowana, latwo wyprowadzic mnie z rownowagi. teraz moj facet napisal, ze za czesto piwkuje sobie i ze mam sie pochwamowac, ale.. ja nie pije zbyt czesto... od czasu do czasu ze znajomymi piwko, nic co by odbiegalo od normy... ehhh.... ale jak slysze, ze nie wolno mi tego, badz tamtego to az mnie telepie... ehhhh jak to przetrwac?

smierc_to_ja : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz